Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
265 postów 1170 komentarzy

34 rocznica największej klęski w Polsce Posierpniowej

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„MILCZAŁ także KOŚCIÓŁ, biernie PRZYGLĄDAJĄC się GANGSTERSKIM METODOM NISZCZENIA UCZCIWYCH, NIEWINNYCH, WSPANIAŁYCH, ODWAŻNYCH OBYWATELI, a więc w efekcie AKCEPTOWAŁ ZŁO i NIEPRAWOŚCI.”

*****

Strajki w czerwcu, lipcu i sierpniu 1980 roku organizowali i masowo w nich uczestniczyli ludzie pracy, głównie robotnicy. Oni wysuwali wobec rządzących żądania wyrażone w 21 postulatach. Jednym z najważniejszych postulatów było uwolnienie związków zawodowych od kurateli PZPR. Władze partii najdłużej i najbardziej opierały się wobec tego postulatu. Komunistyczne partie uznawały doktrynę Lenina, że związki zawodowe są tubą partii i dlatego nie można się zgodzić na ich wolność i niezależność. Jednakże stanowczość i silny upór robotników zmusił delegację rządową do ustępstw, ale pod warunkiem, że nowy związek nie będzie zajmował się polityką. Dlatego punkt 2-gi Umowy z Rządem brzmiał: „Nowe związki zawodowe będą bronić społecznych i materialnych interesów pracowników i nie zamierzają pełnić roli partii politycznej. Stają one na gruncie zasady społecznej własności środków produkcji, stanowiącej podstawę istniejącego w Polsce ustroju socjalistycznego” Strajkujący dobrowolnie zgodzili się na ten i inne warunki umowy.

W Polsce przed wybuchem strajków w lecie 1980 roku istniały już zalążki niezależnego ruchu związkowego zainicjowane na Śląsku przez Kazimierza Świtonia, pod nazwą Komitetów Założycielskich Wolnych Związków Zawodowych. KOR, personalnie Jacek Kuroń, był przeciwny powoływaniu Komitetów Wolnych Związków Zawodowych, uważał, że nie mają one racji bytu i sensu w PRL. Ponieważ jednak zaczęły powstawać, KOR zmienił zdanie, przywłaszczył sobie tę nazwę i inicjatywę. Dziś ludzie KOR-u przypisuję sobie tę inicjatywę i usiłują wymazać z pamięci nazwiska rzeczywistych twórców tego ruchu: Kazimierza Świtonia w Katowicach, Zdzisław Mnicha w Zabrzu, Bolesława Cygana w Wodzisławiu Śl, Jana Zapolnika w Gdańsku, Andrzeja Woźnickiego w Łodzi, Leszka Skonki we Wrocławiu i wielu innych działaczy niezależnych od KOR-u i PZPR. Po zakończeniu strajków w sierpniu 1980 roku powstały dwie koncepcje: pracownicza , związkowa, i polityczna KOR-owska. Ludzie pracy, robotnicy, chcieli organizować, tworzyć, umacniać wywalczone strajkami Niezależne Samorządne Związki Zawodowe, egzekwować wynegocjowanych 21 postulatów, bronić zdobytych w przeszłości uprawnień i przywilejów. Koncepcja polityczna KOR polegała na zerwania Umów Sierpniowych, wykorzystaniu instrumentalnie związkowców i pchnięciu ich do walki o władzę w państwie.

W tym celu politycy opanowali kierownictwo Związku, usunęli z jego władz niewygodnych, autentycznych związkowców i nadali NSZZ nową nazwę -”Solidarność”, przekształcając ten ruch w partię polityczną, eufemicznie nazwaną ruchem obywatelskim oraz postawili związkowców wobec alternatywy: albo przynależność do „Solidarności”, albo do PZPR. Tłumaczyli tę alternatywę, tym, że nie można należeć jednocześnie do dwóch partii: do PZPR i do partii (ruchu politycznego) pod nazwą „Solidarność”. Związkowcy musieli wybierać: albo „Solidarność” albo PZPR? Z niewygodnymi, a upartymi działaczami związkowymi, postępowali brutalnie, podobnie, jak najwięksi zbrodniarze stalinowscy. Każdego niewygodnego i potencjalnego przeciwnika pomawiali o agenturalność, o współpracę z SB , PZPR, KGB… Oczywiście, w tym czasie nie mieli już możliwości technicznych i organizacyjnych wiezienia ludzi, zsyłania ich do karnych obozów pracy, torturowania fizycznie, ale stosowali niemniej okrutne i bolesne tortury psychiczne i represje: wyrzucanie z pracy, przerywanie karier zawodowych, naukowych, wojskowych, tworzenie wokół delikwenta społecznej, nieprzyjaznej lub wrogiej atmosfery, prześladowano ich rodziny, bliskich, a wobec szczególnie opornych ferowali nagminnie wyroki śmierci cywilnej, bez prawa inkryminowanych do obrony. Sądzili i wyroki wydawali z reguły zaocznie, ale publicznie, jak czynili to hitlerowcy i stalinowcy, także ku przestrodze dla potencjalnych niezależnie myślących działaczy i obywateli. Zresztą mieli w tym doświadczenie, bo większość z nich lub ich rodziców służyła przez lata Stalinowi i Bierutowi.

Stalin też wysuwał nieprawdziwe zarzuty, inicjował sfingowane oskarżenia i procesy wobec niewygodnych przeciwników, nawet z jego najbliższego otoczenia. Gdy po latach okazało się, że pomówienia, oskarżenia i wyroki były bezpodstawne, krzywdzące, łamiące inkryminowanym życie, a wysuwano je tylko dlatego, by pozbyć się niewygodnych przeciwników lub odmiennie myślących; wśród dawnych oskarżycieli zapanowało ostentacyjnie milczenie. Milczał także Kościół, biernie przyglądając się gangsterskim metodom niszczenia uczciwych, niewinnych, wspaniałych, odważnych obywateli, a więc w efekcie akceptował zło i nieprawości. Jeśli Kościół nie mógł powstrzymać tych niegodziwości, to przynajmniej powinien stanąć po stronie niewinnie i bezpodstawnie krzywdzonych , choćby z motywów moralnych, ewangelicznych, na które tak często się powołuje, a nie swoją biernością akceptować zło.

Ostatnio zbiera żniwo swojego ówczesnego zachowania, w formie lustracji księży. Ale także obecnie Kościół broni winnych, agentów , donosicieli, a potępia ofiary, pokrzywdzonych, tylko dlatego, że domagają się sprawiedliwości. Dziś wyczuwa się, że Kościół, że winowajcy mają żal do pokrzywdzonych, że okazali się niewinni. Szczególnie okrutna zemsta spotkała robotników za organizowanie strajków w sierpniu 1980 roku. Pozbawieni za to zostali przez antyrobotniczą Solidarność wszystkich zdobyczy pracowniczych, wywalczonych jeszcze podczas zaborów, w II RP i PRL, i zepchnięto ich na dno nędzy, poniżenia i niesprawiedliwości. Natomiast cały Naród pozbawiony został wszelkiej NADZIEI. Przez 123 lata nie udało się tego osiągnąć trzem zaborcom, przez 6 lat hitlerowskim i stalinowskim okupantom, przez 36 lat namiestnikom Stalina w Polsce, ale udało się to KOR-oSolidarności, za amerykańskie dolary.

 

Wrocław  24 sierpnia 2014

Dr Leszek Skonka

- B. działacz opozycji  przed sierpniem 1980 ( Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela-  ROPCiO), organizator Wolnych Związków Zawodowych  (WZZ) na Dolnym Śląsku, współorganizator i  współ kierujący strajkiem w sierpniu 1980 roku we Wrocławiu, członek Prezydium w pierwszym składzie  Zarządu Regionu Dolnośląskiego NSZZ, organizator i prowadzący pierwsze kursy ( jeszcze w czasie strajku)   na temat organizowania i działania związkowego, a następnie  w MKZ po zakończeniu strajku, dla działaczy i  organizatorów nowych związków.

Sprzeciwiał się wprowadzaniu KOR-u i upolitycznieniu nowego ruchu pracowniczego, zrywaniu Umowy Gdańskiej, awanturnictwu politycznemu. Chciał by Związek, zgodnie z Umową Sierpniową  z 1980 roku,  nie wychodził poza  swój Statut. Za swą postawę pomówiony  został przez kierownictwo „Solidarności” publicznie, bez jakichkolwiek podstaw o rzekome sprzyjanie PZPR, działanie na szkodę Związku, współpracę z SB. Usunięty ze  wszystkich funkcji, również ze Związku, którego był współtwórcą, spotwarzony publicznie, bez prawa do obrony, zaocznie skazany na karę śmierci cywilnej przez „Solidarność” kierowaną przez Karola Modzelewskiego i Władysława Frasyniuka.

Założyciel i przewodniczący  istniejącego od 1988 roku Komitetu Pamięci Ofiar Stalinizmu w Polsce oraz Instytutu Badań Stalinizmu i Patologii Władzy, zbudował  w 1989 roku pierwszy w Polsce i na świecie Pomnik Ofiar Stalinizmu, odsłonięty 17 września 1989 – w 50-tą rocznice agresji Związku Radzieckiego  na Polskę i   stojący od ponad 24 lata w centrum Wrocławia.

 

Adres kontaktowy:

Leszek Skonka

50-046 Wrocław , Sądowa 10/7

tel. 691 830350, fax 71 7809081 E-mail: stalinism@wp.pl

Konto:

Deutsche Bank, Leszek Skonka  97 1910 1048 2944 2803 6405 0001

 

http://konwentnarodowypolski.wordpress.com/2014/08/09/34-rocznica-najwiekszej-kleski-ludzi-pracy-w-polsce-posierpniowej-zadana-przez-antyspoleczny-ruch-polityczny-solidarnosc/

KOMENTARZE

  • ------- zdjęcie jest ! aż nazbyt wymowne -ot !! płacimy za zdradę naszych BOGÓW
    ---nie wracałabym już do przeszłości -TEJ ! przeszłości -proponuję powrót do domu ! SŁOWIAŃSKIEGO domu

    http://opolczykpl.wordpress.com/
  • To prawda...
    Kościół RK nie stanął w obronie Polski. Ale to niestety nie był (i nie jest) już polski Kościół RK. Został w latach 50-tych, jak widać, skutecznie zinfiltrowany przez ówczesne UB, MBP. Wstawiono wtedy do seminariów setki, jak nie tysiące swoich. Oni są dzisiaj biskupami i np. wykładowcami na seminariach. Polakom została już tylko i wyłącznie Matka Boska Królowa Polski. Tylko przestańmy na naszą Ojczyznę mówic... syf. A módlmy się w końcu za Nią, tak jak kiedyś Polacy ze wszystkich Zaborów, którzy tłumnie zebrali się na Jasnej Górze i wymodlili po 120 latach niewoli, wolną Polskę. Najwyższy już czas na takie masowe oddanie się Polaków naszej Matce Boskiej Królowej Polski.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031